Dynamicznie zmieniające się wymagania pracodawców każą myśleć, że także w sferze znajomości języków obcych dochodzi do zmian. Osoby rozpoczynające naukę w liceach oraz na studiach pragną wiedzieć, w jaki sposób inwestować swój czas i pieniądze, by w przyszłości nauka przyniosła oczekiwane korzyści. Tym samym decydują się oni na naukę coraz mniej znanych i popularnych języków, licząc na duże zainteresowanie ze strony pracodawców. Jak jest jednak w rzeczywistości? Czy poznawanie egzotycznych języków jest opłacalne?

Język angielski i niemiecki – niezmiennie!

Choć wydawać by się mogło, że era znajomość języka angielskiego przemija, to nic bardziej mylnego! Pracodawcy nadal poszukują osób, które potrafią płynnie porozumiewać się w tym języku. Z tą jednak różnicą, że język angielski jest traktowany bardziej restrykcyjnie. Oznacza to, że osoba deklarująca znajomość angielskiego na poziomie C1 rzeczywiście powinna posługiwać się językiem na tym poziomie. Podobnie jest z językiem niemieckim, który jest równie pożądany przez obecnych pracodawców na rynku pracy. Jednak wymienione języki to nie jedyne, których znajomość opłaca się pracownikom.

Im mniej popularny język, tym lepiej

Osoby poszukujące pracy muszą być przygotowane na to, że angielski i niemiecki nie są jedynymi językami, jakie pożądane są przez pracodawców. Do przydatnych języków należą obecnie hiszpański, włoski, a nawet… japoński. Dla obecnych przedsiębiorców liczy się specjalizacja – także w dziedzinie języków obcych. Jeśli więc potencjalny pracownik posługuje się mało znanym językiem to z pewnością znajdzie miejsce pracy w danej korporacji.